Kaflarnia, nowe miejsce na kulturalnej mapie Wadowic, weszło na nią z dużym przytupem: koncertem będ
Mariaż twórczości Vivaldiego i The Beatles przyciągnął ponad setkę widzów

Kaflarnia, nowe miejsce na kulturalnej mapie Wadowic, weszło na nią z dużym przytupem: koncertem będącym mariażem muzyki Antoniego Vivaldiego i twórczości The Beatles. Przyciągnął on grubo ponad setkę widzów.

W sobotni (17.07) wieczór w ogrodzie w Kaflarni przy Alei Matki Bożej Fatimskiej 66 w Wadowicach odbył się niecodzienny koncert, będący muzycznym mariażem twórczości Antonio Vivaldiego i zespołu The Beatles. Wydarzenie było zrealizowane w ramach projektu ogłoszonego przez Wadowickie Centrum Kultury „Szukamy InicJATYWY”, którego inicjatorką jest Magdalena Chmielowska–Malec, artystka związana z Wadowicami i Suchą Beskidzką.

Oryginalnego zabiegu połączenia dokonał Peter Breiner, kompozytor pochodzenia słowackiego, działający obecnie w Anglii, zaś wykonania podjęła się grupa zaprzyjaźnionych muzyków, współpracujących na co dzień z renomowanymi orkiestrami (m.in. Filharmonią Krakowską, Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej, Capellą Cracoviensis, Teatrem Bellini Catania).

Zespół: Kinga Bocheńska-Szostak (skrzypce), Sandra Hejnowska (skrzypce), Barbara Szpakiewicz (skrzypce), Artur Łuczak (altówka), Joanna Pawlik (wiolonczela), Wojciech Bugajski (kontrabas), Magdalena Chmielowska-Malec (klawesyn) pojawił się przed publicznością (grubo ponad setka osób, wygodnie siedzących na leżakach czy stojąca) przy dźwiękach oryginalnego beatlesowskiego wykonania A Hard Day's Night.

Inicjatorka projektu opowiedziała kilka słów o kulisach tego niezwykłego pomysłu. Artyści zaprezentowali połączone tematy twórczości Vivaldiego w połączeniu z piosenkami liverpoolczków (m.in. Help, Girl, Octopus's Garden, Because, Back in the U.S.S.R. czy Norwegian Wood). Najbardziej brawurowo wypadła moim, lekko ortodoksyjnym i fanowskim zdaniem, cudna konfrontacja Czterech Pór roku z A Day in The Life.

Koncert trwał ponad godzinę, zaś muzycy pożegnali się "helpowskim" bisem przy gromkich brawach. Miło, że ponad 50 latach po oficjalnym rozwiązaniu, ten największy zespół w historii muzyki popularnej wzbudza tak wiele pozytywnych emocji... O Vivaldim nie wspominając... ;)

(Marcin Guzik)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl
Dodaj komentarz

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.