Wiosna już za kilka dni i niestety jak co roku o tej porze zaczynają być wypalane trawy a strażacy od
Wiosna za pasem, pierwsze trawy już płoną. Wypalaczy czeka surowa kara

Wiosna już za kilka dni i niestety jak co roku o tej porze zaczynają być wypalane trawy a strażacy odnotowują pierwsze interwencję związane z ich gaszeniem.

Za oknem coraz cieplej i słoneczniej, za kilka dni wiosna. Niestety w powiecie wadowickim już dochodzi do pierwszych pożarów traw. W piątek (17.03) zastępy zawodowych strażaków z JRG Wadowice i druhów ochotników z OSP Mucharz gasiły spory obszar nieużytku w Mucharzu. Zagrożony był jeden z pobliskich domów, na szczęście ogień udało się szybko ugasić.

Niestety przedwiośnie i wczesna wiosna to okres najtrudniejszy dla strażaków. Jak Polska długa i szeroka palą się przydrożne rowy, skarpy, trzcinowiska na wysychających stawach. Utrzymuje się fatalna moda na bezmyślne podpalanie wszystkiego, co porasta uschłą trawą. Ustalenie sprawców, jeśli nie uda się ich złapać na gorącym uczynku, jest  praktycznie niemożliwe.

Dla świata przyrody wypalanie traw to autentyczna katastrofa ekologiczna. W pożarach giną chronione, cenne gatunki roślin. Już przy 500 stopniach Celsjusza następuje śmierć tkanek roślinnych, a temperatura na powierzchni gleby osiąga 700 stopni. Następuje selekcja negatywna, giną najcenniejsze trawy i gatunki ziół, pozostają rośliny głęboko korzeniące się, w tym większość chwastów. Zniszczona zostaje flora bakteryjna przyśpieszająca rozkład resztek roślinnych i asymilację azotu atmosferycznego. Pole czy łąka strawione ogniem potrzebują kilku lat na regenerację, by dawać takie plony, jak przed pożarem. Pasza pochodząca z wcześniej wypalonej łąki nie jest tak wartościowa, wypasające się na niej zwierzęta rosną wolniej, a krowy dają znacznie mniej mleka.

Podczas wypalania powstaje dym, którego podstawowymi składnikami są trujące dla człowieka, a śmiercionośne dla przyrody węglowodory. Do atmosfery przedostają się ich duże ilości wraz z dwutlenkiem węgla i siarką, mające właściwości rakotwórcze. Wypalona gleba jest twarda, bardziej narażona na erozję wietrzną, a na naszych, beskidzkich stokach grozi jej też erozja wodna.

Proceder wiosennego wypalania traw ma też konkretny, niekorzystny dla nas wszystkich wymiar finansowy. Jedna godzina walki z płonącą łąką kosztuje dziś przeciętnie 550 złotych, na co składa się koszt przejazdu około 6 km przez 1-2 samochody gaśnicze z udziałem od 6 do 10 strażaków. Wypalanie traw szkodzi środowisku naturalnemu, zagraża człowiekowi i jego mieniu, angażuje olbrzymie siły i środki straży pożarnych, a w konsekwencji przynosi straty, które ponosimy wszyscy jako podatnicy i ubezpieczeni. Z tego też względu wypalanie traw stanowi  czyn zabroniony i podlegający karze aresztu, grzywny lub karze nagany.

 

 

(MG)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Komentarze  

+3 #1 gucio 2023-03-18 07:49
kleszczy bedzie mniej,chwala tradycji
Cytować
Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.