Kolejny śmiałek próbował przepchać się pod słynnym wiaduktem na krajówce w Kleczy Dolnej. Nie uda
Drukuj
Krajówka zablokowana. Kierowca ciężarówki rozbił naczepę o wiadukt w Kleczy

Kolejny śmiałek próbował przepchać się pod słynnym wiaduktem na krajówce w Kleczy Dolnej. Nie udało się: uszkodzona została naczepa ciągnika siodłowego. Droga krajowa w tym miejscu została zablokowana. Interweniowali strażacy i podnośnik.

W czwartek (22.09) przed godziną 19:00 kierowca ciągnika siodłowego z naczepą próbował przecisnąć się pod wiaduktem na drodze krajowej nr 52 w Kleczy Dolnej (gmina Wadowice) Skończyło się to źle: uszkodzona dosyć mocno została zarówno naczepa pojazdu jak i najprawdopodobniej znowu przesunięty został wiadukt. Na miejsce zadysponowano strażaków zawodowych z JRG Wadowice, druhów ochotników z OSP Klecza a także podnośnik. Droga krajowa w tym miejscu została zablokowana w obu kierunkach, przez co utworzyły się spore korki. Usuwanie pojazdu trochę potrwa.

Taka historia powtarza się niestety praktycznie codziennie. Mimo, że oznakowanie o ograniczenia przejazdu dla pojazdów o wysokości do 3,5 metra rozstawione są już od Głogoczowa a także od strony Wadowic dosyć gęsto, bardzo często dochodzi do zaklinowania dużych pojazdów pod wiaduktem na drodze krajowej nr 52 w Kleczy Dolnej, których kierowcy (zwłaszcza obcokrajowcy) albo celowo albo przez nieuwagę lekceważą znaki. Oprócz "klinowania" trasy i korków jest jeszcze jeden negatywny aspekt sprawy: cierpi na tym sam wiadukt, który nie dość, że jest leciwy i w dość przykrym stanie, to jeszcze został w ciągu ostatnich kilku miesięcy mocno naruszony przez przejeżdżające i ocierające się o niego ciężarówki. Za naprawę wiaduktu płaci kolej, bo sprawcy w większości przypadków uciekają z miejsca zdarzenia...

 

(MG)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Ostatnie artykuły z kategorii Wydarzenia:

A co na 29. Finał WOŚP przygotowała Kalwaria?

Strażak z Wadowic oddelegowany na Słowację do akcji testowania na obecność koronawirusa

Na parkingu spłonął dostawczak

Kontrabanda na andrychowskim targowisku

Papcio Chmiel nie żyje. Wadowiczanka ma piękne wspomnienie i pamiątkę po nim