- Opublikowano: 11 grudnia 2019, 15:35
- Komentarze: 24
W nocy w jednej z posesji w Gorzeniu Dolnym wataha wilków zaatakowała zagrodę w której było 7 Danieli. Jednego z nich zagryzły, reszta staranowała i uszkodziła ogrodzenie i uciekał. Zrozpaczona właścicielka szuka tych, którym udało się ocaleć.
W nocy z wtorku (10.12) na środę (11.12) na jednej z posesji w Gorzeniu Dolnym (gmina Wadowice) wilki zaatakowały znajdującą się za podwójnym ogrodzeniem hodowlę Danieli. Jedno ze zwierząt zostało zagryzione.
Pozostałe sztuki w przerażeniu stratowało ogrodzenie, uszkodziły słup i uciekło – mówi nam właścicielka hodowli
W zagrodzie żyło 7 zwierząt, zwłoki jednego z nich w niej zostały. Pozostałe sztuki mogą biegać gdzieś po okolicy, lub podzieliły smutny los tej zagryzionej. Sprawą zajęła się policja.
https://wadowiceonline.pl/wydarzenia/15153-wilki-w-gorzeniu-zaatakowaly-zagrode-z-danielami#sigFreeIdcc45f5e203
Jak się okazuje, jeden z Danieli, męski osobnik wabiący się pieszczotliwie Rudolf, to ten, o którym już pisaliśmy, który był widziany w centrum Wadowic i zajęli się nim strażnicy miejscy i strażacy. Rozpoznała go na zdjęciu na naszym portalu właścicielka.
Zobacz: Jeleń zapędził się do centrum Wadowic. Interweniowała Straż Miejska i strażacy
Zwierzęta są udomowione i o ile żyją, powinny wrócić do zagrody. Kierowcy w okolicy Wadowic powinni jednak uważać, bo spotkanie z takim ważącym dosyć sporo zwierzakiem może skończyć się źle dla niego jak i pojazdu z którym się zetknie.
Ktokolwiek zauważy gdzieś w okolicy miasta biegające sztuki Danieli, proszony jest o kontakt z policją lub ze Strażą Miejską w Wadowicach.
(Marcin Guzik)









Komentarze
Prosze, nie wskazywać winy od razu na wilki. Mogły to być zdziczałe psy, których jest dużo w okolicy.
Wilki zabijają żeby zjeść.
https://hyperreal.info/news/pijany-mysliwy-zastrzelil-kolege
Te artykuły to zapewne wymysł dziennikarza
Panie Sobiesławie, nikt tu nie pisze że wszyscy myśliwi chodzą na polowania na podwójnym gazie, ale nie ma co zakłamywać rzeczywistości że na polowaniach każdy ma 0,00 promila, bo nawet wśród samych myśliwych słyszy się że czasami to niektórzy przyjeżdżają na miejsce zbiórki i mają problem z wysiadaniem z samochodu. I żeby nie było że tak ocenia się ogół, bo wiadomo że czarne owce są w każdej grupie społecznej i to one niestety rzutują na obraz całości.
Hahahahahahaha co za brednie.
Panie Sobiesławie niech pan się nie kompromituje. W obecnych czasach bycie myśliwym to obciach.
Nieprawda. Często zostawiają niedojedzone ofiary. Są bardzo czujne i nie czekają, aż człowiek ich zobaczy. Dlatego po lesie leży tyle resztek u nas. mieliśmy kłusujące psy, ale już problem się rozwiązał, bo wilki je zagryzły. jest sporo foto pułapek w lesie i można sobie nagrać, jak ktoś nie wierzy w wilki