Padliną i martwymi rybami na dnie wysuszonego Jeziora Mucharskiego z urzędu zajęła się Komenda Powia
Drukuj
Policja bada sprawę śniętych ryb na dnie Jeziora Mucharskiego

Padliną i martwymi rybami na dnie wysuszonego Jeziora Mucharskiego z urzędu zajęła się Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach. Znajdą winnych?

Nie raz pisaliśmy, że Jezioro Mucharskie to taka trochę wodna atrapa z której mieszkańcy okolic nie mają specjalnego pożytku. Niby otwarte z ustanowioną nazwą, regulaminem, który pozwala na nim legalnie pływać i się kąpać a także łowić ryby. Tyle tylko, że nie ma przy nim praktycznie żadnego sensownego kąpieliska i infrastruktury, żadnych punktów widokowych (korona zapory nadal nie jest udostępniona zwiedzającym...), nie działa też, mimo zapowiedzi elektrownia wodna. Również gminy mają w dalszym ciągu problem z dogadaniem się z zarządcą tych terenów, co niestety nie rokuje, aby sytuacja z akwenem polepszyła się. Wygląda na to, że Wody Polskie/RZGW (czy jak to się tam po dobrej zmianie  teraz wabi...) mają to w nosie, bo wielokrotnie podkreślały, że główną funkcją jeziora jest retencja wody a inne schodzą na dalszy plan. Nikt nie zdawał sobie jednak sprawy, że na aż tak daleki....

Jak już informowaliśmy, sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej po ostatnim  spuszczaniu wody. Wszystko to związane jest z pracami budowlanymi zabezpieczającymi powstałe osuwiska Ostałowa Zagórska i Dąbrowska oraz osuwiska 1/21 w Świnnej Porębie. Pracę już trwają, obniżony o ponad 10 metrów poziom wody, co spowodowało powolną śmierć ryb, które pozostały w wysychających zagłębieniach terenu i są skazane na powolną śmierć. Padliną zajęły się ptaki, lisy a także bezpańskie psy. Mieszkańcom i wędkarzom puszczają nerwy.

Zobacz: "To nie zbiornik, to zagnojone bajoro". Mieszkańcom okolic Jeziora Mucharskiego puszczają nerwy
Zobacz: Syf na dnie Jeziora Mucharskiego. Jest odpowiedź Wód Polskich

Jak to jest, że jeśli łowię rybę bez karty albo w niedozwolonym miejscu, "łamiąc regulamin" czeka mnie grzywna, a tu wybito prawie jakiekolwiek życie biologiczne w tej parodii zbiornika, padło setki ryb i nie ma winnych? Tu regulamin i zasady a także odpowiedzialność nie obowiązują?! – dziwi się znajomy wędkarz.

Doniesieniami medialnymi i mieszkańców na temat śniętych ryb z urzędu postanowiła zająć się policja.

Prowadzimy postępowanie sprawdzające, które ma na celu ustalanie czy doszło do przestępstwa z artykułu 181 paragraf 1 Kodeksu Karnego – poinformował nas asp. sztab. Dariusz Stelmaszuk z Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.

Rzeczony paragraf mówi, że kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Co ciekawe, zarządca zbiornika twierdzi, ze problem nie występuje.

W dniu 17 lipca 2019 roku pracownicy PGW WP RZGW w Krakowie przeprowadzili kolejną wizję lokalną na obszarze ponad 200 ha Jeziora Mucharskiego. Znaleziono 4 martwe ryby (szczupak, okoń, dwa sumiki karłowate) – poinformowała nas Magdalena Gala, rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

(Marcin Guzik)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Ostatnie artykuły z kategorii Wydarzenia:

Nie żyje Edward Wyroba

Pożar w kamienicy na Zatorskiej w Wadowicach. Cofka z pieca

Okradli domek letniskowy w Mucharzu. Długo nie cieszyli się łupem

Dwa groźne wypadki na krajówce w Kalwarii i Barwałdzie

Ciągnik rolniczy przygniótł dwie osoby. Wezwano śmigłowiec LPR