Jak zwykle dwa dni koszykarskich emocji, sporo nostalgii i wspomnień: tak po raz kolejny można podsumow
VI Memoriał Braci Kunowskich za nami. To było wielkie dwudniowe święto wadowickiej koszykówki

Jak zwykle dwa dni koszykarskich emocji, sporo nostalgii i wspomnień: tak po raz kolejny można podsumować tym razem już VI Memoriał Braci Kunowskich, chyba najlepszą regularną imprezę sportową w ostatnich czasach w Wadowicach.

Po raz kolejny to było wielkie święto wadowickiej koszykówki. W weekend w  hali sportowej  Zespołu Szkół nr 1 przy ulicy Słowackiego 2 odbył się VI Memoriał Braci Kunowskich  poświęcony pamięci nieodżałowanych, zasłużonych dla wadowickiego sportu i koszykówki braci, Adama i Marka Kunowskich. Wydarzenie jest również wspomnieniem wszystkich zmarłych zawodników, trenerów oraz działaczy, którzy wpisali się w historię klubu sportowego Skawa Wadowice.

Po raz kolejny wyszło znakomicie, można śmiało powiedzieć, że to jedna z najlepszych cyklicznych imprez sportowych w ostatnim czasie w Wadowicach. Czemu? Chyba dlatego, że po raz kolejny włożono w nią sporo serca, pozytywnych wspomnień i nostalgii, jakie do dziś towarzyszą osobom braci Kunowskich. Jak co roku świadczy o tym nie tylko spora ilość zawodników (niektórzy zaciskając zęby owijali się bandażami czy stabilizatorami a nawet wciągając brzuchy dali z siebie wszystko), ale także setki osób, które przewinęło się przez dwa dni przez trybuny jako kibice.

Formuła zmagań była podobna jak rok temu: drużyny wybrano poprzez daft i rozlosowano grupy, które przez dwa dni  rywalizowały o puchar MBK. W tym roku przenieśliśmy się do końcówki lat 90 kiedy to koszykarze Skawy odnosili największe sukcesy na krajowym podwórku. Inspiracją był kultowy film z 1996 roku „Space Jam” gdzie Królik Bugs, Michael Jordan i spółka rozegrali kosmiczny mecz ze złodziejami talentów graczy NBA- Monsterami. Stąd na parkiecie "czwórki" wystąpiły takie drużyny jak Diabły Tasmańskie, Kotecki, Tweetsie, Kuraki Leghory, Kaczory Daffy czy Bugsi. Nie zabrakło oczywiście derbów Skawa- Beskid, zabaw koszykarskich dla najmłodszych i wielu atrakcji.

W sobotę (26.11) odbyły się rozgrywki grupowe, które wyłoniły finalistów oraz zespoły grające o 3 i 5 miejsce. Zasłużony relaks po zmaganiach koszykarzy jak i kibiców odbył się w Galicjance.

Niedziela (27.11) tradycyjnie już rozpoczęła się od mszy świętej w klasztorze Karmelitów Bosych za zmarłych trenerów i zawodników. Potem rozpoczęły się kolejne mecze.

Walkę o 6 i 5 miejsce  wygrali z Tweetsami Bugsi, czwarte miejsce zdobyli Koguty Leghory, trzecie Diabły Tasmańskie, drugie Kaczory Daffy, którzy przegrali z Koteckami po zaciętej walce 37:70. To właśnie do drużyny Kotecków trafił przechodni puchar.

 

Konkurs rzutów za trzy wygrał Tomasz Styranko, najlepszym strzelcem turnieju i zarazem MVP został Wojciech Pabich, a "najmłodszym" zawodnikiem turnieju okazał się  Piotr Targosz.

Ważnym i wzruszającym momentem tegorocznego memoriału było nagrodzenie Michała Ogiegły statuetką i gorącymi owacjami kibiców za 50 lat (1972-2022) pracy na ławce trenerskiej szkoleniowca oldboyów MKS Skawy Wadowice

 

Mecze sędziowali Agnieszka Piwowarczyk, Krzysztof Maciejasz, Iwona Janas, Agnieszka Wantuch, Bogdan Dymek oraz Oskar Książek i Jakub Wacław.

 

Podczas trwania memoriału odbyły się licytacje i zbiórka pieniędzy dla Oliwiera Komana z Wadowic cierpiącego na SMA. Jak zwykle na wysokości zadania z konferansjerką i licytacjami stanął Krzysztof "Kozik" Kozieł oraz Leonard Kubanek.

Patronem medialnym wydarzenia był portal WadowiceOnline.pl.

 

(Marcin Guzik)
(zdjęcia: Marcin Guzik, Urząd Miejski w Wadowicach, Kamil Wójcik Photography)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl
Dodaj komentarz

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.