Epidemia koronawirusa spowodowała trudną sytuację, w jakiej znalazły się nieczynne od miesiąca pły
Trudna sytuacja pływalni w powiecie. Wadowice ratują pieniędzmi "Delfina"

Epidemia koronawirusa spowodowała trudną sytuację, w jakiej znalazły się nieczynne od miesiąca pływalnie w powiecie wadowickim. Nie mogą wywiązywać się z umów i nie mają żadnych dochodów. Gmina Wadowice podjęła działania mające na celu ratowanie Krytej Pływalni "Delfin".

Sytuacja spowodowana stanem epidemii koronawirusa nie tylko uderza w przedsiębiorców. Od miesiąca tętniące życiem pływalnie w powiecie wadowickim świeca pustkami i nie mogą się wywiązywać z umów, bo nie zarabiają. Nie odbywają się tam też zajęcia a pracownikom grozi bezrobocie. Taka sytuacja niestety może się utrzymać przez najbliższe tygodnie.

Kryta Pływalnia „Delfin” w Wadowicach zatrudnia łącznie 35 osób na umowę o pracę. Łączny koszt wynagrodzeń jej pracowników  160 tysięcy złotych, a koszt całkowity utrzymania basenu to 240 tysiące złotych miesięcznie w normalnym trybie funkcjonowania.

"Delfin” od 2002 roku jest samodzielnie funkcjonującym zakładem budżetowym. Zgodnie z zawartymi umowami pomiędzy gminą Wadowice  a basenem w roku 2020 gmina miała przekazać  łącznie 1 milion 240 tysięcy złotych na prowadzenie nauki pływania klas II szkół podstawowych i udostępnienie basenu na zajęcia w-fu oraz bezpłatny wstęp na basen dzieci z terenu  gminy w okresie ferii zimowych i wakacji.

Miasto za pierwszy kwartał tego roku wypłaciło 120 tysięcy złotych za bezpłatny wstęp na basen dzieci podczas ferii, a za realizację umowy dotyczącej nauki pływania i zajęć z w-fu wypłaciła 232 tysiące złotych. Niestety rzeczywistość, w której wszyscy nagle się znaleźliśmy, spowodowała, że basen nie ma jak wywiązać się póki co z umowy kontynuowania nauki pływania oraz udostępnienia pływalni na zajęcia z wychowania fizycznego.
 
Dyrektor pływalni Wiesław Ramos, zwrócił się do burmistrza Wadowic Bartosza Kalińskiego o pomoc. Włodarz postanowił, że na mocy tarczy antykryzysowej przekaże "Delfinowi" dotację celową na funkcjonowanie na cztery miesiące: kwiecień, maj, czerwiec, lipiec. Basen w każdym tym miesiącu otrzyma od gminy średnio po 90 tysięcy złotych dotacji przedmiotowej. W ramach tego działania gmina przejmie również 6 pracowników pływalni, którzy będą oddelegowani do dezynfekcji miasta.

Jak informuje magistrat, od 1 kwietnia zastosowano środki oszczędnościowe w postaci urlopów bezpłatnych tych pracowników, którzy nie pozostają na zwolnieniu lekarskim czy opiece na dziecko do 8 roku życia. Pracownicy złożyli wnioski o urlop bezpłatny w każdym z czterech miesięcy przez połowę miesiąca (od kwietnia do lipca). Działania takie spowodowały spore oszczędności w wydatkach na wynagrodzenia.

Oprócz kosztów wynagrodzeń pływalnia ponosi koszty stałe w wysokości 16 tysięcy złotych miesięcznie. Dyrektor zapewnia, że te koszty zredukuje w ramach programu oszczędnościowego do średnio około 2 600 złotych miesięcznie.

Miasto ma nadzieję, że te działania zapobiegną zwolnieniom i gwarantują przetrwanie pływalni w trudnych czasach epidemii i kryzysu gospodarczego.

 

(MG)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Komentarze   

+21 #1 Marek 2020-04-10 13:03
A przestraszony dyrektor dostaje pensję? w jakiej wysokości? napiszcie.
Cytować
0 #2 Stanisław 2020-04-10 17:03
Jedynym ratunkiem zatrudnienie Daryjusza Joñskiego sławnego posła PO który jako dyr pływalni Fala w Łodzi dokonał cudów
Cytować
+1 #3 osa 2020-04-27 12:46
A co z osobami które mają "KARNETY WIELOKROTNEGO WSTĘPU" na basen i doładowanie im się kończy w najbliższym czasie (bo przecież ważne jest tylko na rok) , a nie ma jak wykorzystać te pieniądze bo niby jak?
Cytować
Dodaj komentarz

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.