Spór o drogę dojazdową – jak przez to przejść? Tego i nie tylko tego dowiesz się w oddziale Kance
Spór o drogę dojazdową – jak przez to przejść?
artykuł sponsorowany

Spór o drogę dojazdową – jak przez to przejść? Tego i nie tylko tego dowiesz się w oddziale Kancelarii „Actio” w Wadowicach. W czwartek bezpłatne porady prawne nie tylko w tej sprawie!

Zdaje się, że większość z Was śledziła losy skonfliktowanych ze sobą rodzin Pawlaków i Kargulów. Jeśli nie śledziła to na pewno zna przebieg zdarzeń.

Dla tych, którzy jednak nie mieli tej przyjemności - a to z uwagi na nadmiar produkcji z pod znaku Marvela - małe streszczenie.

Spór trwa o miedzę i krowę Kargula, która weszła Pawlakom w szkodę. Przyczyną kłótni jest ziemia, którą Kargul zaorał o trzy palce za daleko w stronę ziemi Pawlaków, co doprowadziło do rozlewu krwi…i to wystarczy!

Co się później działo, możecie sobie wyobrazić. Albo oglądnąć choćby na DVD – gorąco polecam!!!

Ale wróćmy do rzeczy.

Wbrew pozorom spory przysłowiowych Pawlaków z Kargulami mimo upływu czasu nie wygasły. Podobne waśnie, choć może nie aż tak krwawe dalej mają miejsce. Na obszarach wiejskich i podmiejskich są nawet elementem miejscowego folkloru.

Oczywiście od czasów Pawlaka i Kargula nastąpiły wielkie zmiany. Na wsi ciężko teraz krowę zauważyć, nie mówiąc już o uprawianiu ziemi, a prawdziwego rolnika to jedynie w telewizji znajdziemy – jak szuka żony.

Nie zmieniły się jednak na wsi dwie rzeczy.

Przywiązanie do ziemi, i…

Upór!!!

Z uwagi na to, że mieszkańcy miast gromadnie przenoszą się na tereny wiejskie, obszary podmiejskie i wsie obecnie przeżywają swój renesans.

Mieszkanie w blokach stało się passe w związku z tym, tzw. mieszczuchy wykupują każdą wolny kawałek ziemi, a tam działek pod zabudowę coraz mniej.

Doszło wiec do tego, że kupują co popadnie. Działka rolna bez dostępu do drogi publicznej – wszystko jedno! Przecież kolega z korporacji też taką kupił i jakoś się wybudował, to co mi się nie uda?

Otóż nie! Bez dostępu do drogi publicznej, na pewno nie!

Dlaczego? Bo, aby uzyskać pozwolenie na budowę działka musi mieć dostęp do drogi publicznej i koniec.

I co wtedy?

Wtedy czeka takiego mieszczucha spotkanie z miejscowym…Kargulem, albo Pawlakiem – właściwie to nie wiem z kim gorzej.

Zwykle przebiega to tak.

Mieszczuch przychodzi do miejscowego. Piękny dumny jak to paw. I z sobie znaną arogancja kieruje wobec miejscowego żądania ustanowienia drogi dojazdowej. Chwali się jaki to wspaniały dom postawi wskazując jednocześnie miejscowemu którędy będzie ta droga przebiegać.

Mieszczuch zapomina tylko o jednym - pewność i buta, cechy które w mieście mogły być skuteczne w negocjacjach - na wsi nie mają racji bytu.

Postawa mieszczucha rozjusza miejscowego i w tej chwili następuje koniec negocjacji.

Zderzenie pewności i buty mieszczucha z uporem i przywiązaniem do ziemi miejscowego może doprowadzić tylko do jednego – postępowania sądowego.

Postępowania zmierzającego do ustanowienia służebności drogi koniecznej.

Jak to przebiega? zobacz tutaj: https://bit.ly/2BpSkzW

Chcesz się w swojej sprawie skonsultować, wejdź na http://www.kancelaria-actio.com/kontakt/ wypełnij formularz zgłoszeniowy, bądź zadzwoń bezpośrednio na nr: 12 411 05 94 i umów się na spotkanie.

Pamiętaj, że w każdy czwartek uzyskasz Bezpłatną Poradę Prawną nie tylko w tej sprawie!!!

Jeżeli jesteś z Wadowic lub okolic umów się na spotkanie w Oddziale Kancelarii „Actio”, który znajduje się przy ul. Lwowskiej 16, Centrum Handlowe „HEUREKA”, piętro II.

Szczegóły znajdziesz na www.kancelaria-actio.com

artykuł sponsorowany
NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl