Mimo, że tradycja śmigusa-dyngusa powoli umiera, są jednak miejsca i ludzie, którzy ją kultywują. T
Mimo, że tradycja powoli umiera, tutaj kultywuje się Lany Poniedziałek

Mimo, że tradycja śmigusa-dyngusa powoli umiera, są jednak miejsca i ludzie, którzy ją kultywują. Tak jak w Izdebniku, gdzie jak co roku do akcji w Lany Poniedziałek ruszyli druhowie z lokalnego OSP.

Lany Poniedziałek, czy też Śmigus Dyngus to tradycja wywodząca się jeszcze z czasów słowiańskich. Śmigus i dyngus przez długi czas były odrębnymi obyczajami. Śmigus głównie polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą (symbolizowało to wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu). Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania (dyngowanie), dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Polegał na odwiedzaniu znajomych i przypadkowych osób. Wizytom zazwyczaj towarzyszył poczęstunek, bądź darowizna z zaopatrzeniem na drogę.

Dawniej zwyczaj polewania się wodą znany był głównie na wsi, gdzie był huczniej obchodzony. Jeszcze kilkanaście lat temu był dosyć powszechny, w dzisiejszych czasach zanika. Chyba głównie z powodu aury, która bardziej skłania czasem w Wielkanoc do bitwy na śnieżki niż polewanie wodą z cebrzyka, butelek czy pistoletów wodnych a także groźby zalania elektroniki, która każdy teraz nosi przy sobie, wartej jedną czy kilka średnich krajowych...

Są jednak miejsca, gdzie kultywuje się ten zwyczaj. W poniedziałek (1.04) do akcji z sikawkami wyruszyli jak co roku druhny i druhowie z OSP Izdebnik.

Warto jednak pamiętać, że przy oblewaniu trzeba zachować umiar. Jak przypominają policjanci, brak rozwagi w obchodzeniu omawianego zwyczaju, może narazić oblewaną osobę na szkody materialne (np. uszkodzenie smartfona, odzieży, itd.). Należy uszanować wszystkie prośby o niepolewanie wodą. Przekroczenie granic kultury i dobrych obyczajów w tym względzie, może skutkować sankcjami (pomimo iż zwykle kontratyp zwyczajowy wyłącza odpowiedzialność za czyn karalny) w postaci mandatu karnego w wysokości do 500 złotych, bądź skierowania wniosku o ukaranie do sądu. Tu grzywna może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.

(MG)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Komentarze  

0 #1 Yanek 2024-04-02 06:10
Cytuję jendrek:
To nie była tradycja tylko duże chamstwo.


By byłeś pewnie tym "Panem" co po wsi z kijem w dupie chodził
Cytować
0 #2 łukasz 2024-04-05 08:35
a kto zapłaci za wode
Cytować
Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.