Tłusty czwartek: rozpoczyna się ostatni tydzień karnawału. Już w najbliższą środę rozpoczyna si
Tłusty czwartek. Dziś trzeba zjeść pączka!

Tłusty czwartek: rozpoczyna się ostatni tydzień karnawału. Już w najbliższą środę rozpoczyna się Wielki Post. To ostatnia okazja, aby zgodnie z tradycją objeść się pączkami i faworkami. Wadowickie cukiernie i piekarnie jak co roku w ten dzień, przeżywają prawdziwe oblężenie.

Tłusty czwartek to kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed Wielkim Postem, znany także jako Zapusty. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się. Ponieważ data tłustego czwartku zależy od daty Wielkanocy, dzień ten jest świętem ruchomym, w tym roku wypada właśnie dzisiaj, 28 lutego. Następny czwartek jest czwartkiem po Środzie Popielcowej i należy do okresu Wielkiego Postu, podczas którego chrześcijanie ze względów religijnych (pokutnych), jako przygotowanie do Świąt Wielkiejnocy powinni zachowywać jako wyraz umartwienia wstrzemięźliwość.

Najpopularniejsze słodycze jadane w tłusty czwartek to pączki. Dawniej objadano się pączkami nadziewanymi słoniną, boczkiem i mięsem, które suto zapijano wódką, dziś są nadziewane konfiturą różaną lub owocami, ale też likierem czy budyniem. W kwestii wódki, o ile nam wiadomo, nic się nie zmieniło... Oprócz pączków, popularne są również faworki (zwane także chrustem lub chruścikami), słodkie ciastka, smażone podobnie jak pączki a wyglądem przypominające kokardki.

 

Wadowickie piekarnie i cukiernie przeżywają dziś prawdziwe oblężenie. Każdy chce kupić i zjeść słodkiego pączka, bo przyjęło się, że jeśli ktoś w Tłusty Czwartek w ogóle go nie zje, nie będzie mu się wiodło. Ceny różne: od 90 groszy do nawet 6 złotych Są również tacy, którzy własne wypieki stawiają wyżej od tych dostępnych w cukierniach.

Jak co roku piękę pączki w domu bo to już taka tradycja. Robię dużą ilość i dzielę się z przyjaciółmi i znajomymi. Nie wyobrażam sobie tłustego czwartku bez pieczenia pączków – mówi nam Marcin Bobrowski, którego zdjęcia pączków ozdabiają od kilku lat nasz portal w kolejne Tłuste Czwartki.

Nieważne, czy własnoręcznie robiony czy kupiony w cukierni, pączek ma po prostu smakować. Dziś wypada go zjeść, bo w końcu tradycja to tradycja. Dbającym o linię przypominamy jedynie, że jeden pączek w zależności od nadzienia to od około 200 do nawet 350 kcal. Aby spalić jednego pączka, należy przez 30 minut biegać lub uprawiać fitness.

Smacznego!

(Marcin Guzik)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Komentarze   

+4 #1 Marcin 2019-02-28 09:30
Hahaha, widać że lubi zjeść...
Cytować
+6 #2 Lilly 2019-02-28 09:40
Pączki się smaży, a nie piecze :) :) tak dla ścisłości :)
Cytować
+3 #3 KRYSTIAN 2019-02-28 11:21
Mój kumpel od pączka! ;-)
Cytować
+1 #4 Marcjanna 2019-02-28 19:52
co to za facet na zdjęciu, jest przystojny :P
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.