Co działo się na czwartej, budżetowej sesji Rady Miasta opisuje Radny Mateusz Klinowski.
Komentarz polityczny: czwarta sesja Rady Miejskiej - budżet

Co działo się na czwartej, budżetowej sesji Rady Miasta opisuje Radny Mateusz Klinowski.

Uchwała budżetowa jest najważniejszą uchwałą Rady Miejskiej. Określa ona kwoty pieniężne, jakie do dyspozycji ma Burmistrz na realizację zadań Gminy. Poświęcona uchwaleniu budżetu sesja miała miejsce wczoraj w Kaczynie, w nowej strażnicy OSP i w bajkowej scenerii przyprószonych śniegiem okolicznych lasów. Przebieg samej sesji bajkowy już nie był, a cierpliwość urzędników miejskich, w tym Burmistrza, wystawiona została na próbę. Wszystko za sprawą tych kilku radnych, którzy do serca wzięli sobie zapisy ustawy o samorządzie gminnym oraz regulamin i postanowili rzetelnie podejść do zagadnień budżetowych. Jak również stanowić głos wyborców w tej jakże ważnej debacie.

Sesja trwała więc długo – prawie 5 godzin. Po raz kolejny radni rządzącej koalicji PiS-Wspólny Dom-PO stanowili jednolity blok milczącego poparcia, manifestując tym samym brak zainteresowania problematyką budżetową. Głos zabierali wyłącznie przedstawiciele tzw. LEWICY (korzystając z zabawnego określenia Marcina Płaszczycy), czyli (uwaga!) PO-Wspólny Dom-SLD. Celowo posługuję się tutaj skrótami oznaczającymi przynależność do komitetów, aby pokazać bezsens przywiązywania wagi do „partyjnych barw” radnych. Szczególnie jaskrawo widać to w przypadku PO, która choć dysponuje w radzie 5 mandatami, nie jest w stanie zawiązać własnego klubu. Najwyraźniej części radnych z PO bliżej jest do PiS. Co ciekawe, sytuacja taka wydaje się satysfakcjonować lidera lokalnej Platformy – Stanisława Kotarbę.

Podziały w Radzie Miejskiej nie mają więc charakteru partyjnego, ideologicznego, co może i dobrze, ale sprowadzają się do spraw banalniejszych – mamy w Wadowicach grupę radnych aktywnych, starających się zapracować na zawrotną kwotę 700 zł diety i pozostałych, głosujących zgodnie, ale o dziwo stroniących od dyskusji (w jaki sposób bierze się więc ta zgodność? czy radni przesyłają sobie w czasie obrad jakieś sygnały, których nie dostrzegamy?).

INTERPELACJE

Na wstępie plus należy się Przewodniczącemu Rady – Zdzisław Szczur tym razem dostosował porządek obrad do zapisów regulaminu i przewidział miejsce na interpelacje. Te dotyczyły szeregu spraw bieżących o różnym stopniu szczegółowości. Trzeba przyznać, że choć podejmowano tematy dla Gminy ważne, w dyskusji udział brali jedynie radni LEWICY / OPOZYCJI. Reszta rajców przebiegiem sesji wydawała się znudzona, czy wręcz zniecierpliwiona. Tym, którzy na początku protestowali (najgłośniej Józef Cholewka), uciekając się nawet do personalnych docinek, dla uspokojenia przywołałem zapisy regulaminu i ustawy o samorządzie gminnym, gdzie mowa jest o sposobie sprawowania mandatu i obowiązkach radnych. Poskutkowało.

Pierwszy głos zabrał Henryk Odrozek, który pytał o szereg spraw, m.in. transmisje obrad Rady, zakres rzekomo prowadzonych z mieszkańcami konsultacji społecznych w sprawie projektu zagospodarowania Rynku, wodociągi i kanalizację na prawym brzegu rz. Skawy, ścieżki rowerowe, pozyskiwanie środków unijnych czy nawet wadowickie kremówki reklamowane w telewizji. Interpelacje te miały sens i mogły prowadzić do ciekawej dyskusji. Z pewnością cześć z nich stanie się podstawą do dalszych prac w komisjach Rady.

Gdy nadeszła moja kolej, zapytałem przede wszystkim o sposób działania Straży Miejskiej (ilość ukaranych osób, wysokość mandatów) w stosunku do właścicieli posesji zaniedbujących obowiązek odśnieżania chodników i likwidacji nawisów na dachach. Pytanie to było wynikiem mojego zdziwienia z niskiego standardu odśnieżania w mieście i powszechnego lekceważenia prawa (podobnie w przypadku zakazu palenia w lokalach). Przedświąteczna odwilż stanowiła nie lada wyzwanie dla każdego, kto chciał poruszać się piechotą po mieście. Co komuś, kto jak ja przyzwyczajony już jest „wygód” zachodniej cywilizacji, mogło wydać się skandalem.

Odpowiedź Komendanta Straży Miejskiej czeka na mnie na piśmie i z pewnością o niej poinformuję. Burmistrz dodała, że preferuje przyjazne miasto, gdzie łamiących prawo nie od razu traktuje się karą (stąd pewnie niski pułap mandatów zakładany w budżecie przez Straż Miejską – 10 tys. zł za cały rok!). Dodałem, że przyjazne miasto to raczej takie, gdzie nikt nie łamie sobie nogi lub ręki idąc oblodzonym chodnikiem, albo nie ginie od spadającej sopli.

Kolejne moje zapytanie dotyczyło odwiecznego problemu wodociągu dla Wysokiej. Postanowiłem wejść nieco w buty reprezentującego tą część naszej Gminy radnego A. Gałuszki i upomnieć się o mieszkańców sporej miejscowości nadal czerpiących wodę ze studni. Usłyszeliśmy odpowiedź, że realizacja wodociągu nastąpi niezwłocznie po skanalizowaniu Wysokiej. Realny termin: koniec 2012 rok, o ile dobrze zapamiętałem.

Pytałem również o brak konkursu architektonicznego na projekt rynku, ścieżki rowerowe w mieście, brak dostosowania centrum do potrzeb niepełnosprawnych i rowerzystów. Zgłosiłem wniosek o rejestrację audiowizualną obrad oraz udostępnianie protokołów rady w wersji elektronicznej.

Paweł Janas pytał o Zaskawie i problem systematycznych podtopień. Andrzej Petek poruszył zaś wstydliwy problem braku współpracy pomiędzy Spółdzielnią Mieszkaniową a Gminą. Udzielona przez Burmistrza odpowiedź była, przyznam, dość zdumiewająca (Gmina nie zamierza ułatwiać Spółdzielni zakupu działki umożliwiającej kontynuację budowy bloków mieszkalnych, bo działka ta, położona na Niwach, jest „niezwykle atrakcyjna”).

Na tym zakończyły się interpelacje i przeszliśmy do debaty nad budżetem. Warto sięgnąć do protokołu z obrad, bowiem już dawno w Wadowicach nie toczyła się tak ożywiona, choć ograniczona do wąskiego grona radnych, dyskusja na tematy dla naszej społeczności istotne.

BUDŻET

W samym budżecie wielkich niespodzianek nie ma, ale dobrze jest znać kilka liczb. Gmina wyda ogółem ok. 95 mln złotych. Znaczny odsetek tej kwoty stanowią dotacje celowe np. ze środków budżetu państwa. Ale na przykład samych dochodów majątkowych z dzierżawy i najmu Gmina spodziewa się pozyskać ponad 2 mln zł. Z tytułu użytkowania wieczystego: 360 tys. Duże to kwoty, czy małe? To zależy. Gdyby radni wiedzieli, jakiego rodzaju nieruchomości oddane są w dzierżawę, najem, użytkowanie, moglibyśmy to jakoś ocenić. Bez tych informacji niewiele można powiedzieć.

Sytuacja powtarza się w przypadku wielu innych pozycji budżetowych – nie sposób ocenić ich racjonalności, gdyż struktura wydatków nie jest znana. Do projektu uchwały nie dołączono bowiem kompletu wyjaśnień. Widocznie w poprzednich latach każdy z radnych był omnibusem, albo zwyczajnie miał te informacje w nosie. Co prawda o wszystko można było zapytać skarbniczkę Gminy na komisjach, ale nie każdy uczestniczył w każdej z nich. Zbiorcze zestawienia struktury wydatków byłoby więc przed komisjami jak najbardziej na miejscu.

Z ciekawostek, Gmina wybuduje tylko jeden blok częściowo z mieszkaniami socjalnymi na Karmelickiej za 2.4 mln zł, przebuduje budynek MOPS za 2.2 mln. Zakupi Romskim rodzinom dwa mieszkania za 150 tys. i jedno mieszkanie za 180 tys. Domyślam się, że już nie Romom. Jednocześnie Gmina planuje pozbyć się aż 15 lokali komunalnych za łączną kwotę (!!!) 150 tys.

Zapytałem, jaka logika czai się za tak daleko idącą bonifikatą i pozbywaniem się za bezcen lokali komunalnych już w dyspozycji miasta, a kupowaniem nowych? Odpowiedź Burmistrza nie do końca była jasna – chodzi o historyczną sprawiedliwość wymierzaną starym lokatorom, którzy wreszcie mogą poczuć się gospodarzami na swoim.

1.6 mln zainkasuje bez wątpienia najlepiej działająca w naszej gminie instytucja miejska – Centrum Kultury. Ale już Biblioteka, słynąca głównie ze słabego księgozbioru i powtarzających się wystaw papieskich, otrzyma aż 1.1 mln zł. Pomijając koszt obsługi kredytu zostaje 650 tys. zł. Jednak na zakup książek ze środków gminnych biblioteka zamierza przeznaczyć jedynie 36 tys.! Czy zatem głównym obciążeniem są etaty? Radni o takie rzeczy nie pytają. A szkoda, bo właśnie na tym polega zarządzanie Gminą i z tego warto rozliczać ograny wykonawcze.

Podobnie rzecz wygląda na przykładzie krytej pływalni – ta jednostka budżetowa planuje przychód w wysokości 2.4 mln zł i prawie identyczne wydatki. W jaki sposób ocenić racjonalność gospodarowania nią, jeśli nie znamy struktury wydatków? Ile zarabia dyrekcja, ile jest na basenie etatów? Czy basen również prowadzi działania promocyjne, etc.? Tego nie wiemy. Możemy dowiedzieć się więcej na własną rękę, ale kto z radnych ma czas chodzić po kolejnych wydziałach urzędu?

Inny przykład – kupujemy komputery za 80 tys. Ile? Jakie? Poprosiłem o dokładne dane i mogłem z czystym sumieniem zgodzić się z tą kwotą. Jeszcze inna rubryka – promocja gminy. Dokładne badanie pokazało, że wizyty specjalnych gości kosztują nas tylko 18 tys. (ponad 1 tys. miesięcznie), ale już materiały promocyjne (np. oszałamiająca strona internetowa i filiżanki) to już 94 tys.! Dekoracja miasta to 14 tys., ale Wadowicki Sam Smak i Dzień Kasztana to 70 tys.! Tajemnicza „współ-organizacja przedsięwzięć promocyjnych” to prawie 50 tys. Współpraca z miastami partnerskimi (wizyty?) zamyka się w kwocie 80 tys., czyli ok. 6 tys. miesięcznie. Chcemy mieć taką promocję Gminy za takie pieniądze? Może lepiej byłoby przeznaczyć te kwoty na niedofinansowany Reggae Most czy nieistniejący już Rock Most? A promocję zlecić Informacji Turystycznej do spółki z WCK? To pytania na przyszłość.

Ok. 240 tys. zł kosztować ma nas nasza Rada. To niewielka cena za powszechną zgodę. Za to aż 760 tys. wydamy na walkę z alkoholizmem, 60 tys. na zwalczanie narkomanii. Pieniądze te idą do organizacji pozarządowych realizujących zlecane przez Gminę zadania. Prawdopodobnie niewielu z radnych ma pojęcie, co się z tymi środkami dokładnie dzieje. A i obywatelom skutki tych działań jakoś nie rzucają się w oczy.

Z dotacji na sport zastanawia udział piłki nożnej – prawie 400 tys. przeznaczamy tylko i wyłącznie na tą dyscyplinę w wydaniu dzieci i młodzieży. Następna w kolejności siatkówka dostaje 92 tys., pływanie 53 tys. Ale już tenis stołowy 30 tys. Organizatorzy imprez sportowych mogą się starać o 50 tys., tyle samo organizatorzy imprez kulturalnych. Ale już dożywanie ubogich to tylko 120 tys. Schronienie dla bezdomnych i chorych – 56 tys.!

Póki co, w naszej Gminie nie doczekaliśmy się drugiego Grzegorza Laty, mamy za to sporą populację ludzi zmarginalizowanych, zamieszkujących koczowisko obok dawnego wysypiska śmieci. W tym kontekście zaprezentowany podział wydatków nie wydaje się zbyt racjonalny.

Na deser jeszcze jedna ciekawostka – koszt fajerwerków sylwestrowych to ponad 9 tys. złotych. Dokładnie tyle zaplanowała pozyskać Straż Miejska z tytułu nakładanych mandatów przez cały rok. To 100 mandatów po 100 zł! Jesteśmy doprawdy śmieszną gminą. A może tylko „przyjaznym miastem”.

***

Podsumowując, budżet w znacznej mierze skonstruowany został w oparciu o decyzje poprzedniej Rady. Aktualni radni nie mieli szans wpłynąć na jego zawartość. Nie zmienia to jednak faktu, że mieli szansę wiele się o nim dowiedzieć. A przede wszystkim ustalić, co kryje się za poszczególnymi pozycjami i cyframi. W przypadku wielu pozycji udało mi się uzyskać potrzebne informacje – urzędnicy ochoczo się nimi dzielili. Niestety, jak już wspomniałem, do projektu ustawy budżetowej nie dołączono pakietu pełnych danych, które pozwoliłyby rzetelnie ocenić poszczególne pozycje budżetu i podjąć przemyślaną decyzję odnośnie jego poparcia, lub odrzucenia. Dlatego wstrzymałem się od głosu. Pomijać podobnie myślących radnych SLD – Janinę Kamińską i Andrzeja Petka, pozostali członkowie Rady takich dylematów nie mieli. Ciekaw jestem, na ile są w stanie przedstawić swoim wyborcom strukturę wydatków Gminy i uzasadnić ich wysokość. Zachęcam do sprawdzenia we własnym zakresie.

Złożyłem też wniosek, aby w przyszłości dostarczano radnym komplet informacji (struktura wydatków w ramach kwot) do uchwały budżetowej, a nie jedynie sam projekt jej treści. Bez tego, przynajmniej mnie, trudno wyobrazić sobie odpowiedzialne piastowanie mandatu.

Na koniec zajęliśmy się jeszcze dwoma dość ważnymi sprawami. Uchwaliliśmy wynagrodzenie Burmistrza, które wynosić będzie nieco ponad 12 tys. brutto miesięcznie. Rada postanowiła również sprzedać nieruchomość na rogu Gimnazjalnej i Barskiej. Wokół tej uchwały rozgorzała ciekawa dyskusja. Więcej wkrótce prawdopodobnie dowiecie się Państwo w osobnym artykule na ten temat.

Wadowice24

W ramach postscriptum kilka uwag na temat sprawozdania, które ukazało się na łamach portalu Wadowice24. Mój kolega Marcin Płaszczyca, najwyraźniej rozczarowany swoim wynikiem w wyborach do powiatu, doszukuje się podobnych emocji i u mnie. Wcześniej węszył lewicowy spisek, dziś moją wnikliwą ocenę budżetu traktuje jako objaw niespełnienia. Rzekomo na skutek przegranej w wyborach na przewodniczącego Rady. Marcin powoli wyrasta na czołowego psychologa Rady, ale jego dziennikarskie zdolności i pryncypia wyraźnie słabną – w relacji z sesji zabrakło wielu istotnych szczegółów. Analiza budżetu jest pobieżna, skupia się na zapowiedziach przyszłych sukcesów. Interpelacje w ogóle gdzieś umknęły, jakby ich w ogóle nie było. Relację z wymiany myśli pomiędzy mną a Józefem Cholewką również uważam za zmanipulowaną. Wreszcie, Marcin twierdzi, że do Rady wprowadziły mnie głosy wyborców komitetu Ewy Filipiak i dlatego w ogóle nie powinienem recenzować działań burmistrza, co rzekomo ma status obyczaju. Dowodzi tym samym niezrozumienia, na czym polega mandat radnego i funkcja burmistrza miasta. A i uwaga o głosach też nie do końca jest trafna – to głosy wyborców moich dawnych nauczycieli Marii Zadory oraz Michała Obiegło zapewniły mi mandat. Oraz bezpośrednie poparcie 133 wyborców, którzy w większości na Ewę Filipiak nie głosowali.

(Radny Mateusz Klinowski)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Komentarze  

-10 #1 prof. Bartolini 2010-12-31 14:53
Z TEKSTU WYNIKA,ŻE RADNI LEWICY TO PETEK, KLINOWSKI, KAMIŃSKA,ODROZE K, JANAS ?
Cytować
+5 #2 b23x 2010-12-31 15:39
Cytuję prof. Bartolini:
Z TEKSTU WYNIKA,ŻE RADNI LEWICY TO PETEK, KLINOWSKI, KAMIŃSKA,ODROZEK, JANAS ?

w zasadzie jest tam napisane że:
kto nie popiera p. Filipiakowej ( bo przynaleznosc do komitetu tez nie wydaje sie miec jakiegos znaczenia ) jest uważany przez niektórych za lewice
Cytować
+4 #3 Paweł 2010-12-31 15:39
Nie. To znaczy, że to są radni, którzy chcą sumiennie wypełniać obowiązki Radnego, pytając, dowiadując się, rozmawiając.

Swoją drogą, Pani Maria Zadora ws. sprzedaży budynku na Barskiej głosowała odmiennie niż reszta "establishmentu ".
Cytować
+7 #4 dudek 2010-12-31 15:49
A Michał Stasio i Ewcia na zdjęciu dobrze się bawią
Cytować
+12 #5 TeDe 2010-12-31 16:34
Ogłaszam konkurs, jak ma na imię tzw. prof. Bartolini i dlaczego Stanisław? Oraz czy śnią mu się po nocy komuniści czy komunistki? A także czego bardziej się boi: czerwonej zarazy czy czerwonej pajęczyny?
Cytować
+9 #6 gocha 2010-12-31 18:46
Mam nadzieję, że takie sprawozdania staną się ...obyczajem. Bardzo mi się podoba merytoryczność pana Radnego. I , mimo wszystko, odwaga w prezentowaniu obrad.
Cytować
+3 #7 Grześ 2010-12-31 19:11
Jak zobaczyłem Mateusza na zdjęciu to pomyślałem że widzę jakiegoś oszołoma ale po lekturze tego artykułu spodobał mi się Pan i trzymaj tak dalej a w następnych wyborach masz mój głos.
Cytować
+7 #8 Aldona 2010-12-31 20:21
Skuteczność radnych ocenię, kiedy zniknie z budynku napis na szmacie jakoby "samorząd był wierny..."Prosz ę mi wytłumaczyć na czym to polega i czy , ma to odniesienie do rzeczywistości. Przyjezdni przecierają oczy ze zdziwienia a ja tłumaczę, że w Wadowicach to normalka.
Cytować
+10 #9 Nowogodnij 2011-01-01 15:38
Cytuję Grześ:
Jak zobaczyłem Mateusza na zdjęciu to pomyślałem że widzę jakiegoś oszołoma ale po lekturze tego artykułu spodobał mi się Pan i trzymaj tak dalej a w następnych wyborach masz mój głos.

Mnie wygląd p. Mateusza nie odstraszył, pewne wypowiedzi początkowo zniechęciły mnie do niego, w tej chwili zaś jestem w 100% za. Dziękuję za rzetelne, kolejne zresztą, informacje. Ma Pan moje 100% poparcie. Równocześnie podziękowania dla p. Marcina, bo gdyby nie on, my, zwykli Wadowiczanie, nie mielibyśmy dostępu do uczciwych wiadomości na temat tego, co dzieje się w naszym mieście, ani też nie mielibyśmy możliwości spokojnej dyskusji. Na dodatek, o ile się nie mylę, p.Mateusz czyta nasze wpisy i jest to pewnego rodzaju wirtualny kontakt mieszkańców z radnym. Małymi kroczkami a nareszcie do przodu. Życzę wszystkim Wadowiczanom Szczęśliwego Nowego Roku, w przyszłości dokonywania lepszych wyborów, no i żeby Wadowice z miasta, w którym wspiera się bezprawie (pani Burmistrz pięknie i pokrętnie to uzasadniła, naprawdę jest w tym dobra :D), miasta, w którym mieszkańców karmi się tanimi banałami wywieszanymi na transparentach w ważnych miejscach, stały się czystym, przyjaznym miastem, gdzie jest miejsce na kulturę, naukę, turystykę, gdzie wspiera się talenty, gdzie pomaga się tym, którzy tej pomocy potrzebują.
Cytować
+3 #10 Smutas 2011-01-01 16:31
Dzisiaj poświątecznie, ale pojutrze można usiąść i na spokojnie przeanalizować budżet. Już na pierwszy rzut oka widać kilka zadziwiających rzeczy.
Cytować
-19 #11 Czesio 2011-01-02 22:48
Z tego co widze, to ten Klinowski jest dobry oszołom. Nie ma pojęcia o budżecie a mędrkuje. On chciałby dać na Rock Most czy Reeggae Most więcej kasy ? chciałby, żeby strażnicy miejscy nas karali mandatami ? żeby Spółdzielnia Mieszkaniowa miała preferencje przy zakupie dzałki budowlanej ? Najwyrażnie on chce doprowadzić do korupcji.Ludzie , przecież to jest zwykły oszołom - populista. Dobrze, że mamy rozsądną burmistrz !
Cytować
+15 #12 Deemostens 2011-01-04 20:02
Moje filipiki
Przeszło 20 lat temu grupa inteligentnych osób wywodzących z „Bumaru”(np. E. Filipiak, A. i L. Makuchowie, J. Ochman, G. i W. Ramosowie) + S. Kotarba , przejęła władzę w Wadowicach i według mnie, postępując bardzo cynicznie, stopniowo ugruntowała w Wadowicach „demokrację” wzorowaną na Białorusi lub nawet Korei Północnej. a Urząd Miejski w Wadowicach przekształciła w prywatny folwark. Np. niezależnie od kwalifikacji (inż.. metalurg) L. Makuch raz mógł kierować, z ramienia UM Wadowice, firmą instalującą wodociągi i kanalizację a gdy tu jego geniusz wyblakł, znów z nadania UM Wadowice przejął wysypisko śmieci gdzie o rentowność nietrudno. Wystarczy podnosić ceny za śmieci. Jego żonie też „należało się” solidne stanowisko, niezależnie od kwalifikacji, kierownika działu organizacji w UM. W. Ramos raz mógł z nadania UM kierować „Termowadem”, a następnie basenem itp. Do tego fuchy projektowe, nadzory inwestorskie, rady nadzorcze itp. Miałby się chłop nudzić na basenie za kilka ładnych tysięcy zł? Także jego żonie „należało się” solidne stanowisko w UM. Podobne przykłady można mnożyć. Aby tak „rządzić” trzeba jeszcze ogłupiać społeczeństwo. Mimo jednoznacznej wymowy art. 61 Konstytucji RP w UM Wadowice funkcjonuje orwellowski (George Orwell) Minister Prawdy a jest nim S. Kotarba, który za solidne wynagrodzenia płacone przez folwark jest jedynym źródłem wiedzy o tym co dzieje się w UM Wadowice . Wiadomo że Staś nie ujawni żadnej aferalnej sprawy w UM. „Dzięki” temu w UM nie ma afer (sic!!!). jak każdy arystokrata folwarczny dorabia w starostwie. Niestety media też udało się „pozyskać”, oczywiście na rachunek folwarku. Dla przykładu, żona pana Bieńka , prowadzącego telewizję kablową, w dziwnych okolicznościach została dyrektorką szkoły.
Arystokracja folwarczna poprzez cyniczną propagandę i inne działania sprowadziła do pełnej degeneracji Radę Miejską. Jak to wynika choćby z relacji p. M. Klinowskiego dla większości radnych problemy gminy przerastają ich możliwości lub tez są oni „dziwnie” grzeczni. Siedzą jak słupy soli. Nie należy jednak zapominać, że arystokracja folwarku jest szczodra (oczywiście na koszt folwarku) za grzeczność. Córka wiecznego radnego K. Lichwiarskiego załapała się do dobrej pracy w UM, podobnie synowa k. Błachuta, żona J. Wąsika itp. Inna grupa równie pokornych radnych to np. wieczny rajca M. Ogiegło (żona pracuje w starostwie gdzie wpływy folwarku są dominujące) gotów za wieloletnie diety na różne nieciekawe przysługi, np. na zaangażowanie się we wciśnięcie niejakiego J. Szewczyka , kolegi S. Kotarby, na dyrektora Liceum. Radna M. Zadora, kiedyś została wywalona przez folwark ze stanowiska dyrektora szkoły nr 4 (była wzorową dyrektorką,) bo pilnie potrzebne było stanowisko dla pana Bieńka (pardon dla pani Bieniek). Potem została radną z listy lewicy. Od dwu kadencji jest radną z listy folwarku. Jak widać różnie to bywa z poczuciem godności i honoru. Zupełnym indywiduum jest wieczny radny J. Cholewka. Mnie jego zachowanie a także pozycja w UM Wadowice kojarzą się z zachowaniem i pozycją Rasputina na dworze carskim. Pomijam wyczyny seksualne Rasputina. Tylko założenie żenującego poziomu moralnego i intelektualnego pozostałych radnych umożliwia zrozumienie wszechwładzy J. Cholewki. Takich jak Cholewka, mających poparcie wyborców, arystokracja folwarczna rozpieszcza i pozyskuje.
I na koniec o największej bezczelności w Wadowicach. Otóż trójka przyjaciół z folwarku: Staś K (lider PO), G. Ramos (liderka PiS) i E. Filipiak (Wspólny Dom) wciskają Wadowiczanom jakoby byli liderami konkurujących ze sobą ugrupowań politycznych. A ponieważ wadowickie SLD (pożałowania godni „lewicowi” radni J. Kamińska i A. Petek) i PSL dokonują samozagłady to faktycznie w Wadowicach nie ma żadnego pluralizmu politycznego.
Paanie M. Klinowski. Arystokracja folwarczna będzie próbować Pana pozyskiwać (marchewka) a skrycie zwalczać (kij). Mają wypróbowany sposób: będę dążyć do skazania Pana za pisanie nieprawdy. Uważaj Pan. Czepiają się spraw drugorzędnych a dotychczasowe postawy prokuratury i sądów są często zaskakująco przyjazne folwarkowi.
Cytować
+8 #13 Ciekawas 2011-01-04 21:36
Hm. Czekamy na relację ze sprzedaży nieruchomości na rogu Gimnazjalnej i Barskiej. Następnie dobrze byłoby śledzić losy niezwykle atrakcyjnej działki położonej na Niwach (cyt.:gmina nie zamierza ułatwiać Spółdzielni zakupu działki umożliwiającej kontynuację budowy bloków mieszkalnych, bo działka ta, położona na Niwach, jest „niezwykle atrakcyjna"). Komu więc gmina ułatwi zakup tej działki? Nie traćmy z oczu tematu :)
Budżet przeznaczony na Bibliotekę - nieprawdopodobn ie duży. Na co idą te pieniądze?!?
Ponadto: gmina zakupi Romskim rodzinom dwa mieszkania za 150 tys. i jedno mieszkanie za 180 tys. Komu przypadnie mieszkanie za 180 tys? Którym z wielu rodzin Romów zakupi gmina mieszkania i dlaczego akurat im? Z tego, co wiem, w Wadowicach przebywa wielu Romów. Pytania można mnożyć.
Panie Mateuszu, mam nadzieję, że nie wystraszyły Pana ostatnie słowa komentarza Deemostensa. BARDZO CIEKAWEGO komentarza, swoją drogą.
Cytować
+8 #14 Ciekawas 2011-01-04 21:41
Aha, jeszcze jedna uwaga. Panie/i Deemostens. Polemizowałbym z użyciem określenia "inteligentny" w odniesieniu do wymienianych przez Pana osób. "Cyniczny" tak, "sprytny" - tak, nawet, używając języka potocznego "cwany". Ale nie "inteligentny". Nie :) Inteligentnymi nie nazwałbym tych ludzi. Bez przesady.
Cytować
-11 #15 Czesio 2011-01-07 10:27
Komentarz Deemonstensa robił wrażenie 8 i 4 lata temu - w okresie każdych wyborów, kiedy to sfrustrowany wyborczymi niepowodzeniami Robert Sz.próbbował dokonać zemsty. Powtarzanie tych - najczęściej nieprawdziwych informacji -świadczy o tym, że opozycja jest płytka i bezradna. Dobrze wiemy, że osoby, które wymienia Deemonstens - to dobrzy fachowcy,a obiekty którymi zarzącają są wręcz perfekcyjne. No cóż tak się często składa, że współmałżonek bywa również logiczną i szanowaną osobą, więc zostaje radnym lub pełni ważną funkcje w naszej społeczności.
Jeżeli Twój wywód miał ukazywać jakieś patologie i niema większych w mieście to znaczy,że jest super. Aż drżę na myśl co by było gdybyś Ty doszedł do władzy. Walka, skandale, pijaństwo i zacietrzewienie ! Wadowiczanie dobrze wiedzą, że chodzi Wam o zniszczenie Wadowic. Próbujcie za 4 lata wspólnie z Joanną Senyszyn.
Cytować
-1 #16 STASIA 2011-01-16 13:44
PANIE MATEUSZU MA PAN MÓJ GŁOS. WŁAŚNIE TAKICH LUDZI POTRZEBA W NASZEJ GMINIE. ŻYCZĘ WYTRWALOŚCI.
Cytować
+1 #17 Do Czesia 2011-01-16 14:02
Czesiu. Twoja demagogia (z błędami ortograficznymi ) i tak nie na wiele się zda. Wadowiczanie za dużo teraz wiedzą.
Cytować
+1 #18 STASIA 2011-01-16 14:18
W WYDATKACH NA 2011R. NIE ZAUWAŻYŁAM BUDOWY PRZEDSZKOLA NA OS. POD SKARPĄ O KTÓREJ W ZESZŁYM ROKU BYŁO GŁOŚNO. CZYZBY POZOSTAŁY TYLKO OBIECANKI P.BURMISTRZ. ZAPLANOWANO WYDATKI NA BUDOWĘ BLOKU PRZY UL. KARMELICKIEJ ZA 2.4 MLN.ZŁOTYCH. JAKI ZAKRES ROBÓT ZOSTANIE WYKONANY ZA TĄ KWOTĘ BO ROZPOCZĘCIE ROBÓT NAJPRAWDOPODOBN IE NASTĄPI DOPIERO POD KONIEC 2011R. CZYŻBY WYKOPANIE DZIURY POD FUNDAMENT BLOKU MIAŁOBY TYLE KOSZTOWAĆ
Cytować
+2 #19 Wyborca 2011-01-16 16:45
No wreszcie ktoś zabrał się rzeczowo do spraw gminy. Życzę wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że wszystkie niejasności się wkrótce wyjaśnią. Jest nareszcie szansa, że wszystkie przekręty wadowickiego układu prędzej czy później wyjdą na jaw, bez względu na to czy są/były celowe czy wynikły z ignorancji rządzących. Trzeba nam więcej takich Radnych jak Mateusz.
Cytować
-1 #20 Zocha do Stasi 2011-01-17 22:29
Racja. Do sprawy 2,4 mln złotych na blok przy Karmelickiej można wrócić za parę miesięcy. Pamiętajmy o tym :)
Cytować
-1 #21 Eluńka Muńka 2011-03-10 20:50
:-) :lol:
Cytować
-1 #22 Ania 2011-05-05 09:30
Cytuję Czesio:
Komentarz Deemonstensa robił wrażenie 8 i 4 lata temu - w okresie każdych wyborów, kiedy to sfrustrowany wyborczymi niepowodzeniami Robert Sz.próbbował dokonać zemsty. Powtarzanie tych - najczęściej nieprawdziwych informacji -świadczy o tym, że opozycja jest płytka i bezradna. Dobrze wiemy, że osoby, które wymienia Deemonstens - to dobrzy fachowcy,a obiekty którymi zarzącają są wręcz perfekcyjne. No cóż tak się często składa, że współmałżonek bywa również logiczną i szanowaną osobą, więc zostaje radnym lub pełni ważną funkcje w naszej społeczności.
Jeżeli Twój wywód miał ukazywać jakieś patologie i niema większych w mieście to znaczy,że jest super. Aż drżę na myśl co by było gdybyś Ty doszedł do władzy. Walka, skandale, pijaństwo i zacietrzewienie ! Wadowiczanie dobrze wiedzą, że chodzi Wam o zniszczenie Wadowic. Próbujcie za 4 lata wspólnie z Joanną Senyszyn.


Jak na przykład pani szewczyk ds. edukacji... I jej mąż, "wspaniały" nauczyciel, ha ha!
Cytować
+1 #23 stare, ale jare 2014-09-30 13:00
Dla przypomnieniaCytuję Deemostens:
Moje filipiki
Przeszło 20 lat temu grupa inteligentnych osób wywodzących z „Bumaru”(np. E. Filipiak, A. i L. Makuchowie, J. Ochman, G. i W. Ramosowie) + S. Kotarba , przejęła władzę w Wadowicach i według mnie, postępując bardzo cynicznie, stopniowo ugruntowała w Wadowicach „demokrację” wzorowaną na Białorusi lub nawet Korei Północnej. a Urząd Miejski w Wadowicach przekształciła w prywatny folwark. Np. niezależnie od kwalifikacji (inż.. metalurg) L. Makuch raz mógł kierować, z ramienia UM Wadowice, firmą instalującą wodociągi i kanalizację a gdy tu jego geniusz wyblakł, znów z nadania UM Wadowice przejął wysypisko śmieci gdzie o rentowność nietrudno. Wystarczy podnosić ceny za śmieci. Jego żonie też „należało się” solidne stanowisko, niezależnie od kwalifikacji, kierownika działu organizacji w UM. W. Ramos raz mógł z nadania UM kierować „Termowadem”, a następnie basenem itp. Do tego fuchy projektowe, nadzory inwestorskie, rady nadzorcze itp. Miałby się chłop nudzić na basenie za kilka ładnych tysięcy zł? Także jego żonie „należało się” solidne stanowisko w UM. Podobne przykłady można mnożyć. Aby tak „rządzić” trzeba jeszcze ogłupiać społeczeństwo. Mimo jednoznacznej wymowy art. 61 Konstytucji RP w UM Wadowice funkcjonuje orwellowski (George Orwell) Minister Prawdy a jest nim S. Kotarba, który za solidne wynagrodzenia płacone przez folwark jest jedynym źródłem wiedzy o tym co dzieje się w UM Wadowice . Wiadomo że Staś nie ujawni żadnej aferalnej sprawy w UM. „Dzięki” temu w UM nie ma afer (sic!!!). jak każdy arystokrata folwarczny dorabia w starostwie. Niestety media też udało się „pozyskać”, oczywiście na rachunek folwarku. Dla przykładu, żona pana Bieńka , prowadzącego telewizję kablową, w dziwnych okolicznościach została dyrektorką szkoły.
Arystokracja folwarczna poprzez cyniczną propagandę i inne działania sprowadziła do pełnej degeneracji Radę Miejską. Jak to wynika choćby z relacji p. M. Klinowskiego dla większości radnych problemy gminy przerastają ich możliwości lub tez są oni „dziwnie” grzeczni. Siedzą jak słupy soli. Nie należy jednak zapominać, że arystokracja folwarku jest szczodra (oczywiście na koszt folwarku) za grzeczność. Córka wiecznego radnego K. Lichwiarskiego załapała się do dobrej pracy w UM, podobnie synowa k. Błachuta, żona J. Wąsika itp. Inna grupa równie pokornych radnych to np. wieczny rajca M. Ogiegło (żona pracuje w starostwie gdzie wpływy folwarku są dominujące) gotów za wieloletnie diety na różne nieciekawe przysługi, np. na zaangażowanie się we wciśnięcie niejakiego J. Szewczyka , kolegi S. Kotarby, na dyrektora Liceum. Radna M. Zadora, kiedyś została wywalona przez folwark ze stanowiska dyrektora szkoły nr 4 (była wzorową dyrektorką,) bo pilnie potrzebne było stanowisko dla pana Bieńka (pardon dla pani Bieniek). Potem została radną z listy lewicy. Od dwu kadencji jest radną z listy folwarku. Jak widać różnie to bywa z poczuciem godności i honoru. Zupełnym indywiduum jest wieczny radny J. Cholewka. Mnie jego zachowanie a także pozycja w UM Wadowice kojarzą się z zachowaniem i pozycją Rasputina na dworze carskim. Pomijam wyczyny seksualne Rasputina. Tylko założenie żenującego poziomu moralnego i intelektualnego pozostałych radnych umożliwia zrozumienie wszechwładzy J. Cholewki. Takich jak Cholewka, mających poparcie wyborców, arystokracja folwarczna rozpieszcza i pozyskuje.
I na koniec o największej bezczelności w Wadowicach. Otóż trójka przyjaciół z folwarku: Staś K (lider PO), G. Ramos (liderka PiS) i E. Filipiak (Wspólny Dom) wciskają Wadowiczanom jakoby byli liderami konkurujących ze sobą ugrupowań politycznych. A ponieważ wadowickie SLD (pożałowania godni „lewicowi” radni J. Kamińska i A. Petek) i PSL dokonują samozagłady to faktycznie w Wadowicach nie ma żadnego pluralizmu politycznego.
Paanie M. Klinowski. Arystokracja folwarczna będzie próbować Pana pozyskiwać (marchewka) a skrycie zwalczać (kij). Mają wypróbowany sposób: będę dążyć do skazania Pana za pisanie nieprawdy. Uważaj Pan. Czepiają się spraw drugorzędnych a dotychczasowe postawy prokuratury i sądów są często zaskakująco przyjazne folwarkowi.
Cytować
Dodaj komentarz

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.