Dział komentarz polityczny okazał się dużym sukcesem: dostaliśmy od Państwa mnóstwo maili, ustnych
Drukuj
Komentarz polityczny: trzecia sesja Rady Miejskiej - znowu nic się nie działo

Dział komentarz polityczny okazał się dużym sukcesem: dostaliśmy od Państwa mnóstwo maili, ustnych gratulacji oraz motywacji, aby opisywać, jak reprezentują nas Ci, którym swoje głosy oddajemy co 4 lata i co robią za publiczne, czyli jakby nie patrzeć, nasze pieniądze. Co działo się na trzeciej sesji Rady Miasta opisuje swoim okiem dr Mateusz Klinowski.

Za nami kolejna już Sesja Rady miasta. I właściwie na tym można byłoby zakończyć sprawozdanie z jej przebiegu. Śladów merytorycznej pracy nie zauważono. W programie,  wbrew regulaminowi, na interpelacje i zapytania, które stanowią podstawowe narzędzie pracy radnych w czasie sesji, miejsca nie przewidziano. Przewodniczący Rady Z. Szczur nie poddał też pod głosowanie porządku obrad, w czym ponownie rozminął się z regulaminem. Najwyraźniej standardy prawne nie są priorytetem wadowickich radnych.

Z Pawłem Janasem chcieliśmy od razu, nie tracąc czasu, zacząć działania na rzecz naszych wyborców i realizować własny plan pracy. Wzięliśmy jednak pod uwagę sugestię Przewodniczącego Rady, iż „jego kolegom się śpieszy” i postanowiliśmy nie rozrabiać. Czytaj – nie pracować i przymknąć oko na jawne łamanie regulaminu. 

Na „niezwykle przeciążony” program 3. sesji Rady składało się przede wszystkim ukonstytuowanie poszczególnych komisji, w których rzekomo toczyć się będą merytoryczne prace. Miało to zająć masę czasu. Tymczasem głosowania poszły błyskawicznie.

Pierwsza wiadomość, bardzo dobra – składy komisji zostały uchwalone bez żadnych kombinacji. Każdy radny wylądował tam, gdzie chciał.

Wiadomość druga, niestety już dużo gorsza: miejsca w prezydiach komisji rozdysponowane zostały pomiędzy starych, sprawdzonych druhów. Co ma sens, zważywszy, że z tymi funkcjami wiąże się najprawdopodobniej dodatkowe wynagrodzenie (wciąż nie wiem, jak jest dokładnie – czekam na kopię odpowiedniej uchwały Rady Gminy). O jakiejkolwiek dyskusji, zastanawianiu się, namyśle nie było mowy. Mimo, że znalazłem się w trzech kluczowych komisjach rady, a w dwóch z nich byłem kandydatem na przewodniczącego, każde głosowanie przegrywałem stosunkiem 1:2. Podobnie Henryk Odrozek, próbujący swoich sił w wyborach przewodniczącego Komisji Inicjatyw Gospodarczych i Rozwoju.

Po 55 minutach było po wszystkim. Jaki jest sens przyjeżdżania na sesje tak procedującej Rady Miasta, gdzie wartością jest cenny czas kolegów, a nie regulamin i prawo? Zastanawiam się też nad poziomem i ilością merytorycznej pracy radnego. Wygląda na to, że Rada Miasta Wadowic sytuuje się jako organ podporządkowany władzy wykonawczej. Oczywiście znów w niezgodzie z duchem prawa i brzmieniem ustawy o samorządzie gminnym. O podrzędnej roli Rady świadczy chociażby ilość proponowanych z jej inicjatywy uchwał, czy rzadko zwoływane sesje (9 w 2009 roku!), na których w dodatku nie padają żadne (!) interpelacje. O dyskusję zdaje się również trudno. Komisje rady też nie zachwycają aktywnością - w 2009 roku Komisja Inicjatyw i Rozwoju zebrała się 7 razy, Komisja Praworządności też 7, a Komisja Rewizyjna jedynie 5! Gdzie więc odbywa się merytoryczna praca radnych?

Na koniec dwie ciekawostki. Pierwsza, wstrzymałem się w czasie głosowania nad przyjęciem protokołów z poprzednich sesji – nie były mi one bowiem dostarczone. Zastanawiam się, czy czytali je pozostali radni?

Druga, sensacyjnego odkrycia dokonał Andrzej Petek – przez nieobecnego na sesji niezależnego dziennikarza Marcina Płaszczycę kreowany na lidera opozycji. Otóż, wygląda na to, że wybór prezydium Rady oraz prezydiów komisji dokonany został z naruszeniem prawa, co pozwala na unieważnienie odpowiednich uchwał. Sprawa jest poważna, ale nikomu, nawet mnie, nie chce się nią zajmować, bo i po co? Damy sobie radę nawet posiadając wadliwie ukonstytuowane prezydium. Skoro Opatrzność czuwa, prawo może spać.

Andrzej Petek nie jest jeszcze liderem opozycji, ale z pewnością jako jeden z niewielu radnych odrobił zadanie domowe i rzetelnie przygotował się do swojej nowej roli. Gratulacje Panie Andrzeju!

Jaki z tego wszystkiego płynie wniosek dla mieszkańców? Parafrazując słowa pewnej mojej dawnej i niezwykle inteligentnej znajomej - każde miasto ma taką radę, na jaką sobie zasłużyło.



PS Przewodniczący Rady Miejskiej w Wadowicach, Z. Szczur zwrócił się do radnych z propozycją nadania imienia niedawno zmarłego Józefa Zemana (nauczyciela, działacza sportowego, trenera siatkówki, internowanego w stanie wojennym działacza Solidarności) nowej hali sportowej, powstałej przy Zespole Szkół Publicznych nr 3 w Wadowicach. To z pewnością dobra wiadomość.

(dr Mateusz Klinowski)



NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Ostatnie artykuły z kategorii Polityka:

Za PiS zarabiamy więcej ale możemy kupić mniej. Radny udowadnia to cenami szkolnych obiadów

Dyrektorka wadowickiego szpital ze sporą nagrodą od powiatu

Honorowy tytuł dla zmarłego rok temu doktora z Kalwarii

Rada wycofała się z uchwał dotyczących Oliwiera i Zosi. Nie chce robić zamieszania

Radni "wdzięczni" polskiemu rządowi a na Oliwierka i Zosię trzeba robić zbiórki