Czy w Wadowicach zostanie wprowadzony nakaz poruszania się samochodów z ograniczeniem prędkości do ma
Drukuj
Maksymalnie 30 km/h  w Wadowicach dla samochodów? Tego chcą niektórzy radni

Czy w Wadowicach zostanie wprowadzony nakaz poruszania się samochodów z ograniczeniem prędkości do maksymalnie 30 km/h? Tego chcą niektórzy radni Rady Miejskiej.

Wiele samorządów na świecie i coraz częściej również w Polsce decyduje się na wprowadzenie ograniczeń prędkości do 30 km/h w na obszarze miast, bądź częściowo (np. w centrum) bądź w całości. Na taki krok w kraju zdecydowano się m.in. Gdańsku, Łodzi, Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Warszawie czy też Wrocławiu. Przypomnijmy, że w terenie zabudowanym obowiązuje maksymalna prędkość 50 km/h, zmniejszenie jej do 30 km/h ma na celu poprawę bezpieczeństwa, głównie pieszych. Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego mają według statystyk, aż 90% szans na przeżycie, gdy zostaną potrąceni przez samochód jadący z prędkością 30 km/h, jeśli zaś pojazd jedzie z prędkością 50 km/h szanse maleją do 50%.

Jak to mówi zakompleksiony heros lokalnego dziennikarstwa "jest taki pomysł", aby rozwiązanie przenieść także na nasz grunt. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej, która odbyła się w środę (22.06) Mateusz Klinowski, były burmistrz Wadowic a obecnie radny opozycyjnego w stosunku do burmistrza Bartosza Kalińskiego klubu Inicjatywa Wolne Wadowice, rozpoczął dyskusję na ten temat chcąc, aby ograniczenia prędkości do 30 km/h wprowadzić również w papieskim mieście.

Klinowski za przykład podał niedaleki Kraków, gdzie takie ograniczenia zastosowano na niektórych obszarach, uważając, ze również papieskie miasto powinno pójść w tym kierunku. Dodał, powołując się na badania naukowe, że takie ograniczenia w prędkości wpłynęłyby również oprócz poprawy bezpieczeństwa, na spadek emisji spalin. Obecny włodarz miasta, któremu były burmistrz zarzucił na sesji też m.in. brak wizji na rozwój gminy i rozwiązaniu problemu zanieczyszczenia oraz korków i miejsc parkingowych, na jednak zdecydowanie ma negatywny stosunek do pomysłu swojego poprzednika.

Te pana marzenia to są czarne wizję dla miasta. Blokada BDI, przebudowa wiaduktu i strefa 30 to całkowita blokada tego miasta – skrytykował burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński.

Aby wprowadzić takie ograniczenia w Wadowicach potrzeba jest stosowna uchwałą Rady Miejskie w Wadowicach dotyczącą prawa miejscowego oraz zmian organizacji ruchu. Biorąc pod uwagę, że większość w radzie stanowią radni PiS sprzyjający obecnemu burmistrzowi, pomysł raczej wydaje się póki co mało prawdopodobny do realizacji.

Inna sprawa, że o jeździe chociażby 30 km/h marzy wielu kierowców stojących codziennie w wielogodziinnych korkach na wadowickich ulicach, "zarondowanych" czy kompletnie postawionych na głowie znakowych i drogowych absurdów.

A wy co myślicie o tym pomyśle?

(Marcin Guzik)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Ostatnie artykuły z kategorii Polityka:

Za PiS zarabiamy więcej ale możemy kupić mniej. Radny udowadnia to cenami szkolnych obiadów

Dyrektorka wadowickiego szpital ze sporą nagrodą od powiatu

Honorowy tytuł dla zmarłego rok temu doktora z Kalwarii

Rada wycofała się z uchwał dotyczących Oliwiera i Zosi. Nie chce robić zamieszania

Radni "wdzięczni" polskiemu rządowi a na Oliwierka i Zosię trzeba robić zbiórki