Pod papieskim muzeum w Wadowicach w 102 rocznicę urodzin Karola Wojtyły grupa protestujących przygotow
Drukuj
Antyklerykalny protest w papieskie urodziny legalny. Policja nikogo nie bedzie ścigać

Pod papieskim muzeum w Wadowicach w 102 rocznicę urodzin Karola Wojtyły grupa protestujących przygotowała happening, w którym chcieli zwrócić uwagę na problem pedofilii w kościele katolickim.

18 maja jak co roku Wadowice hucznie świętowały rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Z okazji jego 102 urodzin, tym razem odbywających się pod znakiem przyjaźni z Portugalią, przygotowano sporo atrakcji dla mieszkańców. W południe mszę święta w wadowickiej bazylice odprawił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Jak już informowaliśmy, zagłuszał ją dosyć głośny protest: grupa kobiet i mężczyzn, aktywiści Dość Milczenia - Stop klerykalizacji Polski z Krakowa,  przebrana w maski przygotowała happening, w którym chcieli zwrócić uwagę na problem pedofili w kościele katolickim jak i jego tuszowanie. Jak skandowali protestujący, to m.in. za pontyfikatu Jana Pawła II dochodziło do takich aktów i że to właśnie papież jest odpowiedzialny za wykorzystywanie dzieci.

Nie zabrakło misiów, zakrwawionych ubrań, głośnej muzyki i przemówień a także banerów m.in. "Tu mieszka zło", "Jędraszewski stop!" czy "Prawicowe i katolickie szuje stop!". Wydarzenie zabezpieczała zarówno Straż Miejska jak i liczni policjanci. Grupę odgrodzono, całość odbyła się bez incydentów. Tak to wyglądało:

Wielu mieszkańców było zszokowane takim happeningiem uważając, że akurat w taką rocznicę nie bardzo przystoi, pytając, gdzie była policja i czemu nie rozgoniłą tego towarzystwa, rządając jego ukarania. Są tez jednak osoby, którym sie podobało, uważając, że problem jest i trzeba o nim głośno mówić. Nawet w tak szokujący sposób.

W czwartek (26.05) sprawę antyklerykalnego protestu poruszono nawet na sesji Rady Powiaty w Wadowicach. Radna Czesława Wojewodzic, która należy do tej pierwszej grupy i podczas tych wydarzeń prosiła zgromadzonych pod papieskim muzeum o przerwanie pikiety, zapytała o to komendanta Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach. Wadowicka policja nie ma wątpliwości: w Polsce panuje póki co wolność słowa i każdy może głosić poglądy jakie uważa, pod warunkiem, że nie łamie prawa.

Było to zgromadzenie legalne, zgłoszone w odpowiednim czasie. My mieliśmy tą wiedze i zabezpieczaliśmy porządek zgromadzenia. Policja nie ma wpływu na to, jakie zgromadzenia są zgłaszane i rejestrowane, rola policji jest taka, by egzekwować przestrzeganie prawa zarówno przez uczestników zgromadzenia jak i inne osoby, które się w tam znajdą. Czas i miejsce było niefortunne, ale przepisy nie zakazują zgromadzeń i wyrażania różnych poglądów. Tak też tam było. Odbiór społeczny był tego różny. My tam na miejscu nie stwierdziliśmy złamania prawa i nie było podstaw by interweniować wobec uczestników – poinformował Arkadiusz Śniadek, komendant KPP Wadowice

 

(Marcin Guzik)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Ostatnie artykuły z kategorii Polityka:

Za PiS zarabiamy więcej ale możemy kupić mniej. Radny udowadnia to cenami szkolnych obiadów

Dyrektorka wadowickiego szpital ze sporą nagrodą od powiatu

Honorowy tytuł dla zmarłego rok temu doktora z Kalwarii

Rada wycofała się z uchwał dotyczących Oliwiera i Zosi. Nie chce robić zamieszania

Radni "wdzięczni" polskiemu rządowi a na Oliwierka i Zosię trzeba robić zbiórki