Dwa wadowickie budynki: słynne koszary przy ulicy Lwowskiej jak i modernistyczna kamienica przy ulicy Si
Koszary i kamienica przy ulicy Sienkiewicza na rysunkach architektów

Dwa wadowickie budynki: słynne koszary przy ulicy Lwowskiej jak i modernistyczna kamienica przy ulicy Sienkiewicza stały się tematem szkiców  architektów w filmowym cyklu o architekturze Małopolski. Zobaczcie jak wyszło!

Trudno w to dziś uwierzyć, ale w drugiej połowie XIX wieku nawet co piąty mieszkaniec Wadowic był mundurowym. Zadziwiające, choć... na pewno łatwiej to sobie wyobrazić spoglądając na skalę i rozmach dawnych koszar cesarsko-królewskiego 56. Galicyjskiego Pułku Piechoty przy ulicy Lwowskiej,

Choć dziś wielu mieszkańców jak i przyjezdnych mija ten opustoszały budynek nie zwracając na niego uwagi, to gdy tylko przyjrzeć się mu trochę, czuć w jego murach klimat dawnej wojskowości i C.K. Monarchii.  Wojskowości z jednej strony uroczej i malowniczej, a przecież w gruncie rzeczy zupełnie przerażającej - tak wspaniale odmalowanej przez Jaroslava Haška w jego słynnych "Przygodach dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej". Fragment tej klasycznej i arcy zabawnej powieści będzie towarzyszył powstawaniu szkicu wadowickich koszar.

Tak to wygląda w odcinku "A to nam zabili Ferdynanda!":

 

W Wadowicach, już w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku pojawił się światowy, rewolucyjny modernizm. Ha! Przecież między szaloną willą Savoy Le Corbusiera, a wadowicką kamienicą przy ulicy Sienkiewicza minęła może dekada? Owszem, nurty architektoniczne rozchodziły się na cały świat z Paryżów, Londynów i Rzymów od zawsze, ale żeby tak szybko? To niezwykle frapujące, skąd taka dynamika i witalność modernizmu?

Otóż duch modernizmu to na pewno i przede wszystkim duch młodości. Młodości wywracającej do góry nogami stary świat. Młoda i prosta tunika wobec starego gorsetu, odkryta głowa wobec podziurawionego przez mole kapelusza zrzędliwej pani Dulskiej, nowoczesny blok z wygodami wobec ciemnej i okopconej czynszówki, odrzucenie norm wobec napuszonego rytuału, pływanie w zimnej wodzie i gra w tenisa wobec szacownego przesiadywania w salonie pośród przykurzonych bibelotów.

Ale głupota, przesada i konwenans – bez względu na epokę – ma się zawsze świetnie. Nowoczesność nie była od nich wyzwoleniem. Nowa głupota i konwenans aroganckiej młodości przejmującej stery, kontra stara duchota zrzędliwych ramoli trzymających świat za gardło.

Przypomina się tu od razu Gombrowicz. Gombrowicz widział jak nikt meandry tego epokowego starcia i nonsensy każdej ze stron. Konserwatyzmu i modernizmu, starości i młodości, zaś krajobraz z gwałtownie zmieniającą się architekturą był tylko jednym z ciekawych przejawów tych zmagań. W tym odcinku Architektury Potoku dzięki uprzejmości pani Rity Gombrowicz przytoczono został fragment “Ferdydurke” Witolda Gombrowicza.

Tak z kolei wygląda w odcinku "Tylko młodość!":

 

Cykl Architektury Potok zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ze środków Akademii Architektury. Pomysłodawcami Akademii Architektury, a zarazem prowadzącymi zajęcia są Sonia i  Bartłomiej Pochopień,  absolwenci Wydziałów Architektury i Urbanistyki Politechniki Śląskiej i Krakowskiej, a także praktykujący projektanci.

(MG)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl
Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.