Siedmiokrotnie zagrano jasełka w wykonaniu Teatru Młodych, który wszedł premierą „Złotego Kubka
Złoty Kubek na 15-lecie Teatru Młodych

Siedmiokrotnie zagrano jasełka w wykonaniu Teatru Młodych, który wszedł premierą „Złotego Kubka” w świętowanie 15–lecia swojego istnienia, a także w 115–lecie działalności teatru w Stryszowie. Spektakle miały komplet widzów a na rodziny czekał specjalny kalendarz.

Tradycji odgrywania w Stryszowie jasełek stało się zadość. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w stryszowskiej sali teatralnej przy kościele odbyła się premiera misterium jasełkowego  „Złoty Kubek”. Tekst jasełek przygotował Mirosław Płonka, który też poprowadził do występu 30 aktorów. Nie zabrakło odniesień do staropolskiej legendy pod tym samym tytułem, wiersza Teofila Lenartowicza, a także wątków z historii lokalnej gminy Stryszów.

Dwoje dzieci było na Chełmie świadkami sceny strącania z drzewa przez aniołów złotych jabłek. Stamtąd też zabierają trzy drogocenne owoce i wyruszają do wsi, gdzie proszą złotnika o wykonanie całego ze złota kubka. Zamysł dzieci starają się jednak udaremnić zastępy diabelskie, które nie mogą same skraść jabłek, chyba że otrzymają je od splamionego grzechem człowieka. W związku z tym, kuszony przez szatana złotnik kieruje swoich zleceniodawców w coraz to bardziej niebezpieczne miejsca. Dramaturg i zarazem historyk wplótł w opowieść szereg lokalnych nazw z obszaru ziemi stryszowskiej. I tak pasterze koczują na polanie za cmentarzem choleryków, Herod ma siedzibę w stryszowskim dworze, zaś na końcu wszyscy gromadzą się w opuszczonej zagrodzie na zboczu Chełmu, gdzie mieszkają dzieci.

Oczywiście historia z kolędy została dopasowana również do związanego z ziemią stryszowską (uchwytnego źródłowo) złotnika Leona Steckla, z urodzenia wiedeńczyka, który pracował w Stryszowie w latach 20. XX wieku. We wsi pod Chełmem znalazł miłość, ale tu też pochował swoje zmarłe przedwcześnie dzieci – dziewczynkę i chłopca. Jego historia nadała jasełkom dodatkowego – typowo stryszowskiego – kontekstu.  Poza tym nie zabrakło odniesień do społeczności żydowskiej w Stryszowie czy pożarów we wsi. Jeszcze większą przyjemność, poszukującym stryszowskich wątków widzom, dawały wplecione w treść jasełek XVIII–wieczne legendy związane ze Stryszowem. W ten sposób w teatrze można było dowiedzieć się o wielu nieznanych ciekawostkach z historii wsi i parafii, ubranych w jasełkową formę. Jest to kolejny przykład dzielenia się przez członków Teatru Młodych swoją wiedzą z zakresu historii stryszowskiej, niebywale nietuzinkowy, a przez to zachwycający.

Jasełka zagrano siedmiokrotnie, za każdym razem gromadząc komplet osób. Ostatnie miały miejsce w czwartek (6.01) o godzinie 16:30. Tym samym Teatr Młodych wszedł premierą „Złotego Kubka” w świętowanie 15–lecia swojego istnienia, a także w 115–lecie działalności teatru w Stryszowie. W związku z tym każda z rodzin, która przybyła na jasełka, mogła dostać kalendarz wydany sumptem aktorów–amatorów ze zdjęciami wykonanymi w stryszowskim dworze. Wszystkie kalendarze rozeszły się i zdobią ściany blisko 300 domów. Teatr Młodych wspierali strażacy z OSP Stryszów, którzy dbali o dezynfekcję i limit osób w sali teatralnej oraz przedstawiciele Koła Gospodyń Wiejskich w Stryszowie.

(AS)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl
Dodaj komentarz

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.