Na placu przed Bazyliką OO. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej odbył się koncert trzech połączon
Trzy orkiestry połączyły siły w koncercie. Wszystko dla chorej Eweliny

Na placu przed Bazyliką OO. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej odbył się koncert trzech połączonych orkiestr, dedykowany chorej na nowotwór, 36-letniej Eweliny Baklarz. Uzbierano podczas niego całkiem sporą kwotę.

W niedzielę (26.07) na placu rajskim przed Bazyliką OO. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej trzy orkiestry: Miejska Orkiestra Dęta w Kalwarii Zebrzydowskiej, Orkiestra Dęta Stryszów oraz Orkiestra Dęta RYTM Zembrzyce połączyły siły, aby pod batutą dyrygent Kazimierza Gromady, zagrać koncert charytatywny dla chorej na nowotwór Eweliny Baklarz.

Jak poinformowało Centrum Kultury sportu i Turystyki w Kalwarii Zebrzydowskiej, zbiórka do puszek w kalwaryjskim sanktuarium, podczas koncertu orkiestr oraz meczu na stadionie Kalwarianki uzbierano na leczenie Eweliny 26 167,48 złotych, 120 euro oraz 10 funtów.

Przypomnijmy, że 36-letnia Ewelina Baklarz z Frydrychowic nie jest osobą anonimową. Jak pracownik a także jako kierownik Centrum Kultury Sportu i Wypoczynku w Kalwarii Zebrzydowskiej dała się poznać lokalnej społeczności jako życzliwa profesjonalistka, świetna animatorka kultury a prywatnie jako fantastyczna i z poczuciem humoru kobieta.

Niestety w marcu tego roku dowiedziała się, że musi zacząć walczyć o życie i wszystko inne przestało mieć znaczenie.

Podczas rutynowej wizyty u lekarza usłyszałam, że muszę zrobić dokładniejsze badania. To był początek końca mojego szczęśliwego życia... Badanie tomograficzne ujawniło scenariusz, którego nie mogłam przewidzieć nawet w najgorszych koszmarach - nowotwór złośliwy nerki. Usłyszałam, że zostało mi kilka lat życia... Przerażenie, rozpacz, zagubienie i jedno pytanie. Co teraz? Już następnego dnia rozpoczęliśmy poszukiwania najmniejszego promienia nadziei. Konieczne okazało się wycięcie nerki, z nadnerczami i węzłami chłonnymi. Czekanie na wynik pobranej próbki było siedzeniem na tykającej bombie. Nowotwór nerkowokomórkowy - bardzo rzadki i bardzo groźny. Na świecie jest tylko 60 przypadków takich jak mój – informuje Ewelina Baklarz

Kolejne badanie tomograficzne wykazało niestety przerzuty do płuc i węzłów chłonnych.

"Dowiedziałam się, że nie ma dla mnie nadziei. W świetle przepisów byłam zbyt zdrowa na rozpoczęcie refundowanego leczenia. Wymagane objawy pojawią się w ostatniej fazie choroby, kiedy leczenie będzie już niepotrzebne... Ostatnią nadzieją jest dla mnie odpłatne leczenie, które przekracza możliwości finansowe naszej rodziny. Najważniejszym etapem takiego leczenia jest​ zastosowanie immunoterapii, która powinna trwać minimum 2 lata, co daje ponad milion złotych... – - dodaje Ewelina.

Ewelina Baklarz ma 36 lat i 5-letnią córeczkę. Marzy, żeby zobaczyć, jak ona dorasta. Nie poddaje się. Na portalu siepomaga.pl uruchomiono zbiórkę pieniędzy na jej leczenie. Pomóc może każdy, liczy się każda kwota. Pieniądze można wpłacać TUTAJ.

(Marcin Guzik)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl
Dodaj komentarz

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.